W mediach często możemy usłyszeć, że inflacja cieszy rząd jako dodatkowa, niejako ukryta forma opodatkowania. Czy jednak wzrost cen możemy zakwalifikować jako nowy rodzaj daniny publicznej ?
W praktyce najczęściej stosowaną definicją podatku jest, ta która została wskazana w postanowieniach Ordynacji podatkowej[1]. Przepisy ustawy wskazują, że podatkiem jest świadczenie pieniężne (tj. wyrażone w pieniądzu), które jest:
Podatki mogą być ponadto nakładane tylko w formie ustawy (...)
Inflacja, którą skrótowo można określić jako ogólny wzrost cen ma istoty wpływ na wynik budżetowy państwa.
Przykład:
Planowane dochody VAT z tytułu sprzedaży warzyw i owoców wynoszą przy założonej zerowej inflacji 1 000 000 zł (...)
Po drugie większe wpływy do budżetu zwiększają też finalnie wynik w zakresie PKB (...)
W podręcznikowych przykładach wzrost inflacji powinien skłonić bank centralny (...)
Z drugiej strony inflacja wpływa również pośrednio negatywnie na budżet państwa (...)
Tak jak wyżej wskazaliśmy wszelkie podatki oraz daniny publiczne powinny zostać wprowadzone w drodze ustawy (...)
W moim przekonaniu wzrostu cen bez wątpienia może zostać uznany za realne obciążenie obywateli w rozumieniu ekonomicznym (...)
Adam Piotrowski
[1]–[9] przypisy zgodnie z treścią przekazaną w artykule.
Wdrożenie: SEOmotive.pl